• Przystajń z lotu ptaka


    Zdjęcie: K. Świtalski

     

  • Skwer Henryka Kluby z lotu ptaka


    Zdjęcie: K. Świtalski

Data i Imieniny

Dzisiaj jest:
28 Maj 2017  
Imieniny:
Augustyn, Jaromir, Wilhelm

Piotr Jesień

Rozmiar czcionki

b_300_456_16777215_00_images_Grafika_Tresci_piotr_jesien.jpg

PIOTR JESIEŃ

Przedwojenny policjant i żołnierz AK. Pierwszy komendant Milicji Obywatelskiej w Przystajni. Po miesiącu został aresztowany i zamordowany 17.04.1945 r. w Oleśnie. Do dziś nie wiadomo, gdzie znajduje się jego grób.

Piotr Jesień urodził się 22 marca 1894 r, we wsi Kępie, (gmina Tczyca, powiat miechowski), s. Józefa i Katarzyny z d. Filus.

W rodzinnej wsi ukończył w 1906 roku szkołę powszechną. Mając czternaście lat wyjechał do Sosnowca, gdzie zaczął pracować na kolei. Gdy wybuchła I wojna światowa wrócił do rodzinnego domu. W 1917 roku powołano go do szkoły podoficerskiej żandarmerii austriackiej. Skończył ją w stopniu kaprala i zaczął pełnić służbę w Pajęcznie. Po uzyskaniu niepodległości wstąpił do organizującej się żandarmerii polskiej, otrzymując przydział do posterunku w Kłobucku, w którym pracował do 30 czerwca 1919 r.

Pierwszego lipca tegoż roku został przeniesiony na posterunek do Przystajni. Tam 15 lutego 1925 roku zawarł związek małżeński z Marią Kluba. Po kilku latach przeniesiono go do Blachowni, a następnie na posterunek w Pankach. Po wybuchu II wojny światowej z oddziałem policyjnym walczył z hitlerowskim najeźdźcą gdzie cofał się aż do Rohatyna (dz. Ukraina) i tam 19 października 1939 roku został aresztowany przez NKWD.

,,W 1997 roku pojechałem szukać śladów pobytu dziadka w Rohatynie ” - wspomina wnuk Stanisław Małyska. ,,Od starszych mieszkańców Rohatyna dowiedział się, że polskich żołnierzy i policjantów przetrzymywano w podziemiach miejscowego kościoła katolickiego. Cierpieli głód i byli torturowani, a później zaczęto ich wywozić w nieznanym kierunku”.

Piotr Jesień uniknął wywózki, ponieważ udało mu się uciec. W połowie listopada wrócił do Przystajni i utrzymywał rodzinę z czterohektarowego gospodarstwa. W lipcu 1942 r. dom wraz z gospodarstwem przekazano Niemcowi, a rodzinę Jesieniów wysiedlono. Od tej pory, aż do końca okupacji mieszkali w wynajmowanej izbie i utrzymywali się z pracy najemnej. W okresie 1942 – 1945 żołnierz AK, Placówka w Przystajni (pow. Kłobuck), do lutego 1944 r. podlegał por. Stanisławowi Kieratowi. ,,Do ojca często przyjeżdżali jacyś ludzie” – wspomina syn Mieczysław. ,,Kiedyś przyniesiono niewielka paczkę. Podpatrzyłem, gdzie ojciec ją schował i zajrzałem. Były tam polskie gazetki, które ojciec gdzieś dalej roznosił”. W lutym 1944 roku aresztowano około 50 członków AK w Przystajni pod dowództwem Stanisława Kierata.

,,Gestapo przy pomocy miejscowych volksdeutschów wpadło na trop tajnych organizacji” – pisze Zdzisław Grządzielski w książce o tajnym nauczaniu na ziemi częstochowskiej. ,,W okrutny sposób postępowano z nauczycielami, najgorzej z Kieratem jako dowódcą zakonspirowanej placówki”.

Mimo tortur porucznik Stanisław Kierat nie wydał nikogo i Jesień uniknął aresztowania. Wkrótce skończyła się okupacja. Były policjant wraz z rodziną wrócił do rodzinnego domu przy Rynku Głównym w Przystajni. Otrzymał polecenie zostania komendantem MO w Przystajni.

26 lutego1945 roku, już jako plutonowy, objął komendanturę posterunku MO w Przystajni i chcąc wyjaśnić ponure tajemnice zimowych aresztowań kolegów z AK, kompletował listę gminnych volksdeutschów oraz próbował przeciwdziałać rosnącej grabieży mienia poniemieckiego przez miejscowych szabrowników. Komendant stał się niebezpiecznym przeciwnikiem dla komunistycznej władzy m.in. funkcjonariuszy Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa w Oleśnie.

W miesiącu kwietniu 1945 r. - pisze w postanowieniu o zawieszeniu postępowania karnego z 1 marca 1947 r. tamtejszy szef Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa w Oleśnie Władysław Szymanek (Juliusz Halbrecht) – polecił funkcjonariuszom tamtejszego Urzędu: Gawłowi Bolesławowi, Edwardowi Płóciennikowi, Edwardowi Bernarczykowi wraz z komendantem wojennym mjr Wladimirem Pereckalskim (sowieckim), aby wyjechali do Przystajni (pow. Częstochowa) w celu aresztowania AK-owców a to: Młynka Stanisława i Jesienia Piotra”.

Aresztowanych osadzono w celi, skąd następnego dnia próbowali uciec. Zamiar się nie powiódł i Jesienia osadzono w izolatce. Rano jednemu ze strażników ,,więźniowie, którzy przebywali w tamtym areszcie – czytamy dalej w postanowieniu – donieśli, że w areszcie znajduje się jakiś trup, co po sprawdzeniu okazało się, że są to zwłoki Jesienia Piotra, które leżały na podłodze z paskiem od spodni zaciągniętymi na szyi”. O leżących zwłokach strażnik zameldował Szymankowi.

Ten polecił sporządzić trumnę i pochować oraz utrzymać tajemnicę o zdarzeniu, a rodzinie informować, że Jesień wyjechał do Katowic. Piotr Jesień musiał być ważnym więźniem, skoro Wojewódzki Prokurator Wojskowy w Katowicach rozpoczął śledztwo w sprawie jego śmierci. Ustalono, że ,,największe podejrzenie jest na b. Szefa Powiatowego UB w Oleśnie Szymanka, gdyż starał się podwładnych nakłonić do udzielenia fałszywych wiadomości, oraz nie sporządził on sekcji zwłok ani nie zezwolił na przeprowadzenie takowych, jak również z Urzędu oddalił się w niewiadomym kierunku, w miesiącu kwietniu 1945 r. i jego miejsce pobytu nie jest dotychczas ustalone, skutkiem czego zostały wydane listy gończe za Szymankiem Władysławem”

Sprawcy nie udało się znaleźć i sprawę umorzono. Marii Jesień, żonie zamordowanego policjanta, i dzieciom oraz bliskim krewnym, gdy próbowali się czegoś dowiedzieć o losie męża, ojca i szwagra grożono, że może ich spotkać podobny los.

W 1948 r. sąd w Kłobucku uznał Piotra Jesienia za zmarłego, a urząd stanu cywilnego w Oleśnie wystawił akt zgonu stwierdzający, że Piotr Jesień zmarł 17 kwietnia 1945 r. w Oleśnie i wdowa mogła otrzymać niewielka rentę. Nadal jednak nie wiadomo gdzie szukać grobu.

Tajemnica śmierci przedwojennego policjanta została wyjaśniona w 1991 r., gdy syn Ryszard Jesień dotarł do cytowanych dokumentów Wojskowej Prokuratury rejonowej w Katowicach, niestety wiadomości, gdzie znajduje się mogiła zamordowanego żołnierza AK, tam nie znaleziono.

Symboliczny grób jest tylko na cmentarzu w Przystajni. Pomiędzy nazwiskami innych policjantów z Przystajni więzionych w Ostaszkowie i zamordowanych przez NKWD w Twerze umieszczono też nazwisko Piotra Jesienia.

Na wniosek córki Haliny Małyska, złożony został w 2015 roku wniosek do Instytutu Pamięci Narodowej, Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu we Wrocławiu, Delegatura w Opolu o wszczęcie śledztwa w sprawie o zabójstwo jej ojca. Trwa współpraca rodziny z Biurem Poszukiwań i Identyfikacji IPN we Wrocławiu a także z Biurem Upamiętniania ofiar Stalinizmu.

 

Jesteś tutaj:

Statystyki odwiedzin

2826571
Dziś
Wczoraj
Ten tydzień
Ten miesiąc
Wszystkie
1522
3738
19611
82900
2826571

Twoje IP: 54.224.3.148

Foto-Info